Pisi, dowdca woskiego lotniska nr 25. To ju koniec. Alianci zdziesitkowali nasze siy lotnicze, kilka samolotw wrcio i te, ktre nie byy w strzpach. Spodziewamy si, e w kadym momencie myliwce i bombowce wroga mog zaatakowa lotnisko. Nasze ekipy AA s gotowe, ale bez adnego wsparcia z powietrza nie mamy adnych szans. Kazaem odej personelowi pomocniczemu. Bdziemy wkrtce podpalali skady paliwa i amunicji bdce bez adnej dalszej wartoci dla nas, a nie moemy pozwoli aby wpady w rce wrogw. Dzi rano wydawao si,e bdzie to pikny dzie dla nas, ale alianccy lotnicy zmienili go w najgorszy dzie w moim yciu, jak i naszych pilotw. Pewni bylimy dobrego przedstawienia, ale nie takiego jak to. Raportuj mi, e nadchodz czogi, i nie tylko kilka, ale setki jak sysz. Podobnie jak w innych miejscach, wydaje si, e alianci maj nieograniczony zapas wszystkiego. Znowu rano bylimy w dobrej myli o dostawach, ktre oczekiway na statkach w porcie, ale teraz moemy zapomnie o nowych dostawach, wszystkie statki zostay zatopione lub wanie pon. Zostan odwoany do Rzymu w cigu kilku dni, ale nie wyobraam sobie, aby kto tutaj dowodzi znacznie duej. Teraz zwalczam w sobie myl, pojawiajc si co jaki czas, e dam z siebie wszystko dla "Chway Cezara", a nastpnie zostan pozbawiony dowdztwa. Udam si tam z nadziej, e jednak nie znajd si w tej sytuacji. Wol poczeka na pniej.
