Dziennik Martwego Araba: 
Jak to si stao. Jak mogem by takim gupcem. Zaufaem Niemcom i zaangaowaem si w t burd, taki dobry pasterz jak ja. Kilka kocw i obietnica zota, to wszystko podziaao tak na mnie. Musiaem obrazi Boga. Kilka dni temu wszystko byo dobrze, adnych oznak kopotw, wygldao, e wkrtce wrcimy do Habid. Ale wczoraj pojawi si ten okropny dwik samolotw na niebie. Widziaem wiele samolotw wczeniej, ale to byo nic w porwnaniu z tym co Amerykanie rozptali nad naszymi gowami. Nie masz czasu myle, po prostu biegasz i skaczesz do najbliszego schronu, ktry znalaze i masz nadziej, e bomby nie wylduj na Twojej gowie. Albo Niemcy, ktrzy zniszczyli potne siy Brytyjczykw i zdominowali niebo tutaj, w Egipcie, nie spodziewali si takiej liczby samolotw. Amerykanie maj za duo wszystkiego. Teraz siedz w schronie wiedzc, e koniec nadchodzi, nie mamy jak walczy, nie mamy adnej broni, z wyjtkiem broni strzeleckiej, podczas gdy Amerykanie maj artyleri, duo za duo. Amerykanie oczywicie nie potrzebuj artylerii, kiedy maj atakowa po prostu czekaj i dzwoni do tej naszej zmory, czyli Air Force USA. Niemieccy dowdcy uciekli stwierdzajc, e maj za mao czogw i zostawili nas na pastw losu. Sami oczekuj od nas, abymy oddawali ycie za nich, ale sami nic nie powic. My rnimy si od Niemcw. A ich czogi nie lataj!
