No mwiem... Jak mnie amie w kociach, to wiem, e bd kopoty. Jaki Ruski wataka chce tu sobie prywatn wojn urzdza... Zreszt - pan Jones wszystko lepiej wyjani.

OK - prosz nie pyta skd o tym wiem, bo i tak nie mog powiedzie, ale sytuacja wyglda tak: na poudnie od Wiednia stacjonuje jednostka w sile okoo brygady. To Niemcy, ale pod sowieckimi rozkazami, na zdobytym przez Rosjan, niemieckim sprzcie. Maj zaatakowa nasze posterunki, a wtedy "bohaterska Armia Czerwona" przyjdzie nam "z pomoc", pod pretekstem, e sobie nie radzimy. A jak raz tu wejd - to ju nie wyjd.

Chodzi wic o to, eby pokaza im, e jednak sobie radzimy. Jest tylko jeden problem - akcja ma zacz si za 8 godzin. Nie zdy Pan zaj pozycji, a my nie wiemy ile czasu dadz Ruscy "swoim" Niemcom na dziaanie - ale chyba nieduo. Tak eby im siedzie na ogonie.

Reasumujc - jest wicej ni pewne, e wpadniecie na Sowietw. Nie moge wyda oficjalnego rozkazu, ale sdz, e bdzie Pan wiedzia co robi. 