Przysza depesza ze sztabu Grupy. Chc, ebym Was odesa na wybrzee - szykuj tam jak jatk, ale zostawili mi decyzj, a ja jako tak - nie wiem dlaczego - ale czuj si bezpiecznie majc Was pod bokiiem. No wic jeszcze sobie powalczymy razem. Cieszycie si, co? 

I jeszcze jedno - miaem ju o to pyta wczeniej. Niech mi Pan wyjani, do cikiej ndzy, jak to jest, e mam Was na stanie jako "Combat Team" w sile brygady, a Wy macie stan osobowy jak dywizja, a zaopatrzenie jak korpus? Ike to wasz wujek - czy co?

Ale nie bd w to wnika, pod warunkiem, e mi do jutra poyczycie Waszych samolotw. To bardzo wygodne mie wasne, a wanie musimy co rozwali, bo piechota utkna....