Chiczycy nie zamierzali bezczynnie patrze jak siy NATO zbliaj si do ich granic. Wystarczy im may fragment granicy z Afganistanem, aby rzuci tamtdy swoje oddziay.
Po dwch dniach byli o 100km od Kabulu...

Rosjanie znaleli si w kropce. Pomagajc Chiczykom, stanliby do walki z USA - a tego nie chcieli. Wystpujc przeciwko Ludowej Armii Chin, staliby si sprzymierzecami Zachodu - a to nie podobao im si jeszcze bardziej. No, chyba eby jakie kredyty... Albo umowy na gaz... Pki co, poprzestali na wysaniu swoich kontyngentw do Tadykistanu i Uzbekistanu i obserwowali jak konkurencja bierze si za by. Dokadnie jak Stalin w 1940-tym...