Kiedy ostatni woski onierz, z dzikim wrzaskiem uciek z przemyskiego baru, polska delegacja rzdowa udaa si na negocjacje pokojowe do Budapesztu. Minister Obrony Narodowej - gen.Maczek, postawi Rumunom twarde warunki: zakaz importu woskiego makaronu i samochodw Fiata. Wgrw, ze wzgldw tradycyjnych, potraktowano agodniej przyznajc im nawet pewne ulgi na eksport czerwonego wina i gulaszu do Polski.

Tylko Mussolini nie chcia rozmawia. Powiedzia: "prdzej Polak zagra w Juventusie, ni ja zaczn z nimi negocjowa."

Ale do koca roku nic si nie zdarzyo. Polskie zakady zbrojeniowe pracoway pen par za pienidze ze sprzeday piwa i ubrwki, a sztabowcy w Warszawie zastanawiali si tylko jak zabezpieczy, coraz bardziej powikszajc si, stref polskich interesw w Europie. 
