Gdzie w Tokio, tu przed upadkiem miasta...
==============================================
- Generale McArthur, nie mwi pan powanie.
- Jak najpowaniej - Korea, to oczywisty, nastepny, cel.
- Rozumiem, e USA s nim zainteresowane, ale ja wykonuj rozkazy Warszawy. Daleki Wschd nigdy nie by celem naszych operacji.
- Myl jednak, e mgby si nim sta, biorc pod uwag korzyci.
- Czy pan nie zapomina, e mamy dowodzi, a nie robi polityk?
- "Wojna to polityka, tylko innymi rodkami".
- Te znam Clausevitza. "Najwyszym osignieciem jest pokona wroga bez walki".
- ???
- To Sun Tzu
- Czemu Pan si obawia akcji w Korei?
- Bo obawiam si, e jedyni, ktrzy si z tego uciesz, to bd Rosjanie - z trzech powodw: poka kto rzdzi w regionie, ucisz waszyngtoskie jastrzbie i zapewni sobie gos w sprawie przyszoci Japonii.
- Chyba e ich pokonamy
- Nie zna Pan Rosjan. 