"The Travellers Club", Londyn, 2 czerwca 1946:
=======================================================================
- Pan Admira, jake sie ciesz....
- Mimo wszystko - nie wyglda Pan Konsul na zaskoczonego.
- W naszym zawodzie nie mona sobie pozwolic na niespodzianki. Pozwoli Pan? Nie zajm wiele czasu...
- Zgaduj, e chodzi o sprawy w Polsce?
- Mj rzd chciaby wiedzie czy moe liczy na yczliw neutralno Londynu, jeli...
- ...jeli jeszcze raz dostaniecie tak jak pod Szczecinem?
- C, koleje wojny...
- Prosz posucha; to wy stalicie za afer na Karaibach i to wy napadlicie na Polsk. A wyniki wida goym okiem. Moe i polityka to cyniczne zajcie, ale w tym przypadku nic nie tumaczyoby stawiania na czerwon kart. Pan pozwoli, e sie poegnam.  