Pary, 20.05.1941, rozmowa telefoniczna, godz 23:02

- Co sycha u naszych przyjaci? Muzyka Chopina jakby umilka
- To ich sprawa, ja bym si jednak martwi o te czogi, ktre sprzedalimy Niemcom. 
- Oficjalnie sprzedali je Hiszpanie jako swoje - wszyscy wiedz, e dobrze yj z Berlinem.
- To niech sie Pan modli, eby Warszawa w to uwierzya...
- Szczerze mwic - nie obchodzi mnie to, w co Warszawa wierzy.
- A szkoda, prezydent bardzo nie chciaby zmieniac o Panu zdania, a nikt w Europie nie chce mie teraz Polakw za wrogw....  

(pocznie przerwane)

