Warszawa 03.07.1940. Kwatera Gwna: godz. 8:00

- Na Pomorze uderzymy z dwch stron - z morza na Ustk i Darowo. Po opanowaniu portw i wyadunku ruszymy na zachd. Druga grupa, z rejonu Wacza pjdzie na Szczecin...
- Siy nieprzyjaciela?
- Trudno powiedzie, s bardzo rozproszone. Brakuje jednolitego dowdztwa.
- Pan komandor nie obawia si Kriegsmarine?
- Z wiarygodnych rde wiemy, e po stracie dwch pancernikw w Zatoce w zeszym roku, Hitler zabroni akcji duych okrtw na Batyku. Boi si naszych podwodniakw... 

Londyn 04.07.1940 - rozmowa telefoniczna, godz 23:02

- Wiadomo z Warszawy. Rozkazy zostay wydane. W cigu 24 godzin naley si spodziewa przeomu. Pozostaje kwestia reakcji Niemiec - znw chc gra szwedzk kart.
- Moe warto Polakom to uwiadomi?
- Rzecz w tym, e oni o tym wiedz...
- Wiedz??? Chc zaj Pomorze, Bornholm i jeszcze Szwecj odbi? Oszaleli?
- Mam co przekaza? Jakie decyzje?
- Hmmmmm.... Dobrze - powiedzmy tak - jakakolwiek prba rozszerzenia polskich wpyww poza Batyk spotka si z nasz zdecydowan reakcj.
- A tak? Przecie Polska to nasz sojusznik.
- Sojusznikiem si raz bywa, raz nie - a Anglia jest wieczna.
 