25.07.1940
Pocig pospieszny Pary-Zurich, wagon restauracyjny: 
(dwch niezidentyfikowanych mczyzn)

- Liczymy na Pana kontakty w Warszawie...bardzo liczymy. Prosze to traktowa powanie.
- Mylaem, e od kontaktw jest ambasada... 
- Prosze nie artowa, ostatnia polska ofensywa cakowicie zmienia ukad si w Europie... 
- No, ale teraz, to mleko ju sie wylao...
- Ale chodzi o to co dalej - by moe konieczne bd zmiany kierunku, albo jedna zmiana.
- Och, ta francuska szczero...
- Szczero nie ma tu nic do rzeczy, musimy zna prawdziwe zamiary Polakw. 
- Wie Pan - ja, to na ich miejscu zatrzymabym si dopiero w Berlinie...  
- No wanie, a stamtd bd mieli niedaleko do Parya...
- Matko! Kto w Paacu ma paranoj? Polacy w Paryu...?
- To tylko ostono, zwyka ostrono... Ale zawsze lepiej wiedzie.

Ubocznym skutkiem akcji pod Bornholmem byo zajcie przez Niemcw baz w Norwegii, aby wyprowadzi Kriegsmarine poza bezporedni zasig dziaania flot Sprzymierzonych - zwaszcza polskiej. 