Spotkanie w schronie  MSZ. Warszawa 28.09.1939
Obecni: MSZ RP, Ambasador Republiki Francji, Ambasador Zjednoczonego Krlestwa.

AF - W zwizku akcj na Pomorzu, mj rzd wyraa nadziej, e Polska nie bdzie eskalowa konfliktu...
AUK - Chodzi gwnie o nierozszerzanie jego zasigu... w sensie geograficznym.
MSZ - Mwimy o terytorium Niemiec?
AUK - Nooo...tak.
MSZ - Panowie pozwol, e co wyjani. To my zostalimy napadnici 1 wrzenia, to Niemcy "eskalowali" (jak Pan to raczy uj) ten konflikt. To oni zbombardowali Krakw i Warszaw, to ich bandy z Waffen SS strzelay do cywili. Polska, ze swej strony zrobi wszystko, eby to sie nie powtrzyo. To znaczy dokadnie tyle, ile uzna za stosowne.
AUK - Rozumiemy Pana wzburzenie - jednak otwarta agresja na  tereny Niemiec....
MSZ - Jeli chodzi o Gdask, to ten wrzd na tyku zdrowego rozsdku zaraz przestanie by problemem.... Wida, e NIemcy trac ochot do walki, skorzystamy wic z okazji, aby wybic im te wojn z gowy. Panowie pozwol, e si poegnam.... Aha, skala dziaa Polski bdzie odwrotnie proporcjonalna do skali dziaa z Waszej strony - mam nadziej e si rozumiemy.

(Bitwa na wybrzeu - porty w Helu i Jastarni pozwalaj na wystawienie okrtw - o ile takie dowdca posiada - ale nie si ldowych)