Gabinet Naczelnego Wodza, Warszawa 8.10.1939.

- Jest wiadomo z "dwjki"
- Tak?
- Pary chce doprowadzi do zakoczenia walk. Ganiaj do Berlina jak optani. W cigu trzech dni byo tam dwch ich wysannikw.
- Pewnie nic nie wskrali?
- No nic, ale jest taka delikatna proba, ebymy dali im troch czasu.
- Naiwni - Gdask to za mao, eby do Szkopw co dotaro. Jeszcze nic na tej wojnie, tak naprawd, nie stracili. Ale dobrze - my tez musimy si przegrupowa. Powiedz im - dwa tygodnie. Nawiasem mwic - nie masz wraenia, e morale Niemcw pomau siga dna?
- A owszem, tak mwi ci, co na froncie byli
- Tym bardziej - dwa tygodnie i ani dnia duej...
- Przyznaj si drogi Marszaku - masz nadziej, e Francuzom sie nie uda.
- Przecie lepszej okazji do rozprawy z Niemcami nie bdzie w tym stuleciu.
- Cigle nie moesz darowa Pisudskiemu, e w 20-tym nie dobi komunistw...  

